Zakrzówek - najpiękniejsze miejsce w Krakowie


Jeśli poprosiłbyś mnie o wskazanie jednego, najpiękniejszego miejsca w całym Krakowie, wzięłabym Cię za rękę i wsadziła w tramwaj 52 jadący w stronę Czerwonych Maków. Kupilibyśmy dwa owocowe piwa przy Norymberskiej i po cichu przeleźli przez dziurę w siatce. Minąłbyś dwa rozłożyste drzewa, skręcił przy trzecim i przystanął z zachwytem na twarzy. Dopiero tam, gdzie kończy się miasto jest miejsce na prawdziwą magię.

Zza drzew powoli wyłania się cudny widok. Tu słońce tańczy na roziskrzonej tafli wody, a tam, ciut wyżej, po niebie płyną leniwe chmury. Krok dalej urywa się ziemia, a wąskie, ostro ścięte ścieżki biegną w dwie, przeciwległe strony. Pójdziemy na lewo, wstrzymując oddech i przeskakując kolejną przepaść. Siądziemy na trawie, w najlepszym miejscu z widokiem na zalew. Trochę porozmawiamy, być może o tym, jak dziwnie układa nam się życie. Pomilczymy, wpatrując się w połać rozlanej wody. Chill. W końcu jesteśmy tutaj – w najpiękniejszym miejscu w mieście. 

Kraków

Kraków

Kraków

Kraków

Zalew Zakrzówek jest częścią krakowskiej dzielnicy Dębniki. Powstał on zaledwie 15 lat temu po zalaniu starego kamieniołomu wapienia. To tutaj w czasie II wojny światowej pracował świętej pamięci Karol Wojtyła. Dziś Zakrzówek otaczają strome Skałki Twardowskiego, raz po raz poprzecinane bujną roślinnością. Zalew składa się z dwóch zbiorników połączonych niewielkim przesmykiem. Do tej pory nie udało mi się przejść na drugą stronę i zobaczyć tej bardziej ukrytej części Zakrzówka.

Dlaczego tak bardzo lubię tu przychodzić? Bo jest pięknie, cicho i bardzo kameralnie. Rzadko spotkasz tu zbłąkanych turystów. Ludzie opalają się na skałkach, rozkładają koce i wystawiają blade buzie ku słońcu. Ktoś skacze do wody, tam z uczepioną boją przepływa pływak, a spokojny nurt przerywa biała łódka. Do niedawna kąpiel była tu zakazana – dziś wytyczono specjalny obszar, a w wodę powsadzano jaskrawe bojki. Zakrzówek jest oficjalnie otwarty, a jednak nic nie zastąpi nielegalnego przejścia dziurą w siatce. Małej iskry adrenaliny i złamania kilku reguł. Nie od dziś wiadomo, jak słodki jest zakazany owoc. Zakrzówek ma swoje ciemne strony – corocznie ginie tu kilka osób. Najczęściej takich, którzy nie myślą i swoje głowy zostawiają za ogrodzeniem. Natura kusi, ale co jak co - nie jest to miejsce to dobrą, sytą imprezę.

Kraków

Kraków

Kiedy tu skoczyć? Nie ma reguły. Zakrzówek jest dobry o każdej porze. Wczesną wiosną, latem i obleczony jesiennym złotem. Ostatnio po raz pierwszy przyjechałam tu pod wieczór pooglądać spektakl kolorów nieba. I też było pięknie.

Jeśli wybieracie się do Krakowa, nie zapomnijcie wpaść na Zakrzówek. Żadna inna atrakcja nie dostarczy Wam takich emocji. Wyjeżdżając, nie będziecie pamiętać nazwiska generała, którego order leży wciśnięty w szklaną gablotę. Zostanie z Wami przestrzeń, delikatny podmuch wiatru i tamten zielony krzak, który smagnął Wam buzię w czasie szalonej, zupełnie zakazanej wyprawy.

***

Jak tam wakacje?

Trzymajcie się ciepło, M.
blog comments powered by Disqus