Złota jesień

jesienny Kraków | złoty Kraków | planty | jesień w Krakowie

Nie lubię jesieni, zimna, mroźnego wiatru, ale o tym już przecież dobrze wiecie. Jest jednak kilka rzeczy, mniejszych i większych, które sprawiają, że nawet jesienny dzień staje się piękny. Jak nie piękniejszy niż 30-stopniowa duchota w pełnym słońcu (!). Co to takiego?

# Słońce

Oczywista oczywistość dla osoby, której największe szczęście daje kilka wesołych promyków słońca. Jesień jest znośna, jeśli budzę się rano, a mój pokój wypełnia ciepłe światło. Jeśli otwieram okno i wpuszczam rześki, jesienny podmuch wiatru. Jeśli wychodzę z domu, a słonko leniwie maluje mi buzię. Jeśli topię się w swetrze i jedyne o czym marzę to jak najszybciej ściągnąć ten gruby szalik. Lubię jesienne dni, których zwyczajnie nie chcę spędzać w domu. 

# Złoty Kraków

Jesienny, skąpany w złocie Kraków jest taki piękny! Nie ma nic przyjemniejszego niż spacer wśród żółto-pomarańczowych drzew na krakowskich plantach. Liście zalotnie skrzypią pod nogami, a słońce, nieśmiało wyglądając zza chmury, maluje czerwienią sąsiednie dróżki. Nie pierwszy (i ostatni) raz zabieram ze sobą lustro i radośnie wiruję wśród złotych liści. Ile śmiechu, zabawy i ciekawskich spojrzeń! Mam 24 lata, a wciąż jak dziecko rzucam się w kupę liści.






# Dynia

Ostatnio miałam okazję spróbować kremowej zupy z dyni udekorowanej śmietanowym puszkiem. Kurcze, jakie to było dobre! Lubię jesień za wszystkie magiczne smaki, które ze sobą niesie. Dynie, figi, karmel, pieczone kasztany i pomelo na sklepowej półce. Goździki, grzane wino i kawę z cynamonem.

# Fiolet

Nie jest tajemnicą, że fiolet to mój ulubiony kolor. Mam fioletowy pokój, fioletowe kredki do oczu i fioletowe rzeczy, którymi otaczam się wkoło. W liceum nosiłam fioletowe spinki, a mój pradawny nick artystyczny przywodzi na myśl liliową barwę. Moja jesień jest fioletowa i pachnie świeżo zerwanym wrzosem. Uwielbiam, gdy białe, biurowe stoły kwitną wrzosem, a dzikie łąki pokrywa fiolet.






# Ciepła kawa + film

Nic nie smakuje lepiej niż wieczorna kawa/herbata/mięta z towarzystwie dobrego filmu. Zawijam się w kołdrę i zapominam o całym świecie. Lubię nieproduktywne, jesienne wieczory. Odpalam serial, kolejny dramat, a z boku stygnie hawajska pizza. Jeszcze nie wiesz, co warto obejrzeć? Zobacz 6 filmów na jesienny wieczór.

Z pozytywnym nastawieniem nawet jesień może być piękna. A jak nie piękna, to chociaż znośna. Macie swoje sposoby na szaro-bure jesienne dni? Sama zaciskam zęby i na paluszkach odliczam dni do wakacji. Moich wakacji nie-wakacji i ucieczki od zimowego chłodu. 33…

M.


blog comments powered by Disqus