Czar podsumowań - 2016

Zrobiliście już swoje podsumowanie 2016 roku?

Każdej zimy parzę herbatę, odpalam laptopa i cofam się w czasie. Biegnę myślami w tył, przedzieram się przez kolejne zakurzone karty pamięci – przez mroźny styczeń, ulice przykryte smogiem, przez pierwsze dni wiosny, upalne lato w krakowskich murach, przez złote liście na Plantach i magiczno-świąteczny grudzień. Lubię podsumowania, bo tylko one dają mi pełen obraz tego, jaki kierunek obiera moje życie. Lubię zatrzymać się, popatrzeć na swoje błędy, porażki i sukcesy, dzięki którym jestem tu, gdzie jestem. Lubię wyciągać wnioski i podkreślić kwestie, którymi muszę się zająć. Podsumowania roku przypominają mi, że złe momenty szybko mijają, a życie jest w gruncie rzeczy piękne.

Jaki był mój 2016?

Best nine @ instagram

Życie

To był bardzo pracowity rok! Na studiach zacisnęłam pięści i zaliczyłam wszystkie różnice programowe, które spadły mi na głowę po powrocie z urlopu studenckiego. W rok wyrobiłam wszystkie przedmioty z czwartego i piątego roku, dzięki czemu w czerwcu zaliczyłam (i to jak!) ostatnią sesję.

W międzyczasie dostałam swoją pierwszą poważną pracę. Przez 8 miesięcy pracowałam jako rekruterka w małej szwajcarskiej firmie. Była to bardzo elastyczna i zdalna praca, dzięki czemu bez najmniejszych problemów pogodziłam studiowanie i zarabianie pieniążków. W lipcu, co by nie nudzić się w domu, rozpoczęłam staż w dziale marketingu w krakowskim startupie IT. Zostałam na dłużej, przechodząc na pełny wymiar godzin i ostatecznie rzucając pracę headhuntera.

Co dalej? Obecnie pracuję i piszę pracę magisterską. Ciężko, bo ciężko, ale powoli przesuwam się do przodu. 2017, a przynajmniej jego pierwsza połowa, będzie ciężkim i (znów) pracowitym rokiem. W tej chwili, obrona w czerwcu i zdobycie tytułu magistra psychologii jest dla mnie największym priorytetem.


Podróże 

W 2016 roku odwiedziłam 6 nowych i kilka starych miejsc. W marcu świętowałam Fallas w Walencji i szukałam trochę ciepła na południu Hiszpanii. W Andaluzji spędziłam niesamowity (i szalenie dziwny) Wielki Tydzień i po raz pierwszy w tym toku założyłam sukienkę na małej plaży w Nersze. We wrześniu wyskoczyliśmy na szybki, weekendowy city break w Budapeszcie. Pierwsze dni grudnia przywitałam na Teneryfie, otulona promieniami południowego słońca.

Hiszpania w marcu: Las Fallas, Ronda, wioska smerfów w Júzcar, Granada



Wakacje spędziłam w Krakowie, realizując swój projekt i zwiedzając zakamarki miasta.


Co dalej? W 2017 odwiedzę kolejne magiczne miejsca. Jestem podekscytowana na samą myśl o odhaczeniu kilku czołowych punktów z listy. Ale żeby nie zapeszać… O wszystkim dowiecie się w swoim czasie, obiecuję!


Blog

2016 przyniósł na blogu spore zmiany. Palmtreeview doczekało się nowej nazwy i własnej domeny. Na blogu pojawił się nowy szablon i wiele drobnych zmian wizualnych. Starałam się pisać regularnie (średnio raz w tygodniu), rozwijać swój warsztat i dostarczać inspirujących treści.

Zobaczcie trzy najpopularniejsze teksty 2016 roku:

English is sexy, ucz się języka w domu (z rekordową, ponad 2-tysięczną, odsłoną)
Take me to Miami (osobiście jeden z moich ulubionych wpisów)

W końcu zdecydowałam się na własny Fanpage i dzisiaj nie wierzę, że kiedyś mogłam blogować bez niego.

Nawiązałam dwie ciekawe współprace. Efekty mojej pracy mogliście zobaczyć w dwóch poradnikach: jak uczyć się języka w domu i jak robić zdjęcia w podróży.

Co dalej? Na chwilę obecną nic nie daje mi takiej frajdy jak pisanie bloga. W 2017 będę pisać dalej, rozwijać się i robić to, co lubię najbardziej – zdjęcia!


Rok 2016 nauczył mnie ważnej rzeczy: Mam wszystko. Jestem wdzięczna za życie, którym mogę żyć każdego dnia. Mam dach nad głową, ciepły obiad każdego dnia i ludzi, którzy wnoszą radość do mojego życia. Mam pracę i możliwość robienia tego, co sprawia mi największą przyjemność. Mogę podróżować i widzieć świat. Mam osobę, którą kocham i która kocha mnie za to kim jestem.

Well that's what we do, we fight… (…) So it's not gonna be easy. It's gonna be really hard. We're gonna have to work at this every day, but I want to do that because I want you. I want all of you, forever, you and me, every day.

Mam wszystko, a jeśli czegoś nie mam – osiągnę to ciężką pracą. Bo wszystko jest w zasięgu mojej ręki.

Wiem, że 2017 będzie wyjątkowy. I tego samego życzę Wam wszystkim.

A postanowienia noworoczne?


blog comments powered by Disqus