Share week 2017

Share week 2017

O co chodzi? Share Week to świetna inicjatywa Andrzeja Tucholskiego, w ramach której – krótko mówiąc – twórcy polecają twórców. O samej akcji przeczytacie więcej tutaj.

W Share Week’u chciałam wziąć udział już w zeszłym roku, ale banalnie przespałam termin. Przespałabym i tego roku, gdyby nie Hania i jej polecenia. Dzisiejszy poranek przywitał mnie kubłem zimnej wody. Jak to, minął już tydzień, a ja dalej o niczym nie wiem?! Spinam więc tyłek i piszę.

Wbrew pozorom bardzo trudno przyszło mi wybrać te trzy best - najlepsze blogi, które wpłynęły na moje blogowanie i postrzeganie świata. Blogi, które inspirują, są ważne i wnoszą nową jakość do mojego życia. Na kogo padło?




Są trzy powody, dla których blog Eli zdominował moje zestawienie: wyprawa przez Amerykę Łacińską (ścisłe top 3 moich podróżniczych marzeń), zdjęcia wschodu słońca nad Doliną Monumentów (którymi mogłabym obkleić pół pokoju) i cięty język (za sprawą którego każda relacja nabiera ostrego smaku chili, a nawiasem mówiąc, bardzo lubię chili). Żaden blog tak jak Nieśmigielska.com nie inspiruje mnie do dalszej pracy nad zdjęciami, oglądania życia przez wizjer aparatu i podróży na kraj świata.


Świat według Rostków był pierwszym wyborem zeszłego roku. Nie zliczę godzin, podczas których wertowałam historię poślubnej podróży dookoła świata Sandry i Rafała. Malownicze zdjęcia przeplatały relacje i przygody po drugiej stronie globu. Wiecie, nigdy nie marzyłam o tak długiej i, w gruncie rzeczy, karkołomnej drodze. Nigdy nie chciałam rzucać wszystkiego i jechać przed siebie. Dopiero Rostki obudzili we mnie tęsknotę za turkusową, filipińską wodą, tequilą przegryzaną meksykańskim taco i ptakami emu na australijskiej drodze.




Po długiej debacie trzecie miejsce przypadło Angelice. Dlaczego? Za inspirację w rozwijaniu bloga, za ideę slow life, którą - pomału, bo pomału – staram się przemycać w moim życiu i za odwagę w podążaniu za marzeniami. Angelika zrobiła to, czego (dam sobie rękę uciąć!) większość pragnie, a nie ma dość siły powiedzieć głośno. Razem z mężem rzuciła dotychczas spokojne, uporządkowane życie i postawiła wszystko na jedną kartkę – poszukiwanie szczęścia. Mocno trzymam kciuki za Australię i każdą przygodę, która wykluje się gdzieś po drodze.


Ponadto, chciałabym wyróżnić pięciu twórców:

Haniako za wrażliwość, gorącą herbatę i bloga, który utula jak ciepły koc

Oopssidedown za sanktuarium słoni i zasianie we mnie magii jeziora Como

Zapiski ze świata za życie moim życiem ;) i niegasnącą miłość do Walencji

Powerpinkyx za wyzwanie took a pic i gonitwę za marzeniem

Europabistro za historię z korkociągiem i gorącą czekoladę u Turnaua


* * *


Bierzecie udział w Share Week 20017? Koniecznie podzielcie się linkiem.

M.

blog comments powered by Disqus